Są takie rzeczy, których nie powinniśmy robić. A jednak
robimy. Inna sprawa, że nikt nie chce się do tego przyznać.. Ja się przyznaję.
Do wszystkich swoich grzeszków.
- Zdarza mi się chodzić spać w makijażu (na szczęście na co dzień maluję tylko brwi i rzęsy ;) )
- Nie stosuję regularnie kremów
- Odżywkę do włosów używam jak mi się przypomni (chociaż ostatnio z tym walczę, bo moje włosy to koszmar!)
- Mimo, że czytam dużo artykułów na temat pielęgnacji włosów, to nadal nie wiem, jak określić swoje, a rady mądrzejszych ode mnie są dla mnie za trudne (porowatość włosów?! WHAT?!)
- Moje hybrydy najczęściej same się podważają po 2-3 tygodniach i wtedy najlepiej schodzą. Kiedy próbuję ściągnąć je jak należy, 40 minut spędzam w klipsach z acetonem, a i tak niewiele mi to daje. Po całej operacji paznokcie bolą mnie jeszcze dwa dni..
- Bardzo mało piję (co doskonale po mnie widać :P)
- Ciągle uważam się za bardzo mało kreatywną osobę, nawet jeśli rzucam pomysłami co chwilę
- Jestem nad wyraz leniwa, najchętniej spałabym do 12, jadła i pracowała w domu (co również po mnie widać :P)
- Mam do siebie duży dystans, ale ciągle mam paranoję, że ktoś na ulicy mnie ocenia
- Moje włosy sięgają mi do tyłka, jestem z nich dumna, ale ciągle je spinam, bo mnie denerwują :D
- Spinam je też, bo czasem jestem zbyt leniwa, żeby je umyć…. (to zajmuje wieki!)
- Nie lubię się czesać
- Ludzie mają mnie za poważną i wyważoną, a w domu ciągle się wygłupiam (widzę podobieństwo do Lizy Koshy, polecam obejrzeć filmiki na YouTube :P)
- Jestem w trakcie studiów, dlatego ludzie ciągle pytają się mnie o rzeczy związane z moją dziedziną, a ja udaję, że wszystko wiem, choć tak naprawdę moja wiedza jest bardzo okrojona
- Lubię dobrze się ubrać, ale na co dzień i tak chodzę w bluzie
- Ciągle marzę o tym, co by było, gdybym była milionerką (serio, gorąca kąpiel i wyobrażanie sobie zasobnego portfela to moja guilty pleasure)
- Uwielbiam śpiewać gdy nikt nie patrzy. Moim mikrofonem jest zazwyczaj dezodorant albo pilot od telewizora…
- Gdybym potrafiła wszystkie pomysły doprowadzać do końca nie musiałabym sobie wyobrażać zasobnego portfela. Walczę z tym!
- Dużo kombinuję, chociaż stawianie spraw jasno jest o wiele prostsze
- Bardzo lubię organizację, wszystko, co z tym związane jest dla mnie interesujące, ale nie potrafię jej stosować na co dzień.
- Jestem okropną bałaganiarą, a moją największą zmorą są ubrania
- Z niecierpliwością czekam na swój ślub, ale martwi mnie to, że to tylko jeden dzień, który szybko minie, a ja chciałabym go odtwarzać ciągle i ciągle (będę maltretować zdjęcia…)
- Lubię fotografować, ale zamiast korzystać ze swojego „dobrego oka” robię najwięcej selfie, które i tak nigdy nie ujrzały światła dziennego
- Kiedy oglądam jakiś serial, wciągam się w niego na tyle, że potem w chwilach, gdy chcę się zrelaksować, wyobrażam sobie siebie jako postać z serialowego świata (wiecie co było przy oglądaniu „Pamiętników Wampirów”?!)
- Bardzo denerwuje mnie, że uczucie „gładkich nóg” mam tylko przez jeden dzień, ale to i tak nie sprawia, że przywiązuję większą uwagę do tego aspektu (SIC!)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz